środa, 31 maja 2017

Światło i dźwięk








 




     Usiądźmy sobie tu, na kamieniach.
    Jeszcze chwileczka do przedstawienia.
    Wietrzyk prostuje makom sukienki,
    polne perfumy rozpyla z wdziękiem.

    Żabi chór ćwiczy forte i piano,
    co dzień inaczej, nigdy tak samo.
    Drozdy melodię sprawdzają w nutach.
    Do przedstawienia jeszcze minuta.

    Próba motylej choreografii,
    tańczyć jak motyl nikt nie potrafi,
    nikt nie dorówna w lekkości mu.
    A przedstawienie jest już tuż, tuż.

    Wszyscy gotowi, zaczynać trzeba.
    Słońce swój pokaz ma na tle nieba,
    iluminacja żółci, czerwieni.
    Niebo najszczerszym złotem się mieni.

    I wszyscy razem! I właśnie teraz!
    Dla naszych oczu, uszu premiera!
    Prawdziwa sztuka! Wzruszenie! Brawa!
    Dostojnym gestem kłania się trawa...

... Koniec spektaklu, skończył się koncert.
    Nastała cisza, zniknęło słońce.
    Artyści dumnie zeszli ze sceny.
    Jutro na łąkę znowu przyjdziemy.

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz